sobota, 3 września 2011

21)


Po raz pierwszy się przy kimś wtedy rozebrałaś. Nie rzuciliście się na siebie. Po prostu stopniowo pozbywaliście się ubrań, bo w pokoju robiło się coraz cieplej, jakby ktoś bardzo powoli i delikatnie podgrzewał ukryty pod podłogowymi panelami termofor. Powietrze było jak ciasto na naleśniki, słodkie, lejące się i ciepłe.
— Jakub Żulczyk, "Radio Armageddon".

***
łapiesz mnie za serce, szarpiesz, jak jakiś zwierz, po czym odstawiasz na miejsce.
- m.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz